www.naukaczytania.fora.pl :: Dzieci czytają i nie tylko
Forum www.naukaczytania.fora.pl Strona Główna
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

 
Czytamy dzieciom
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.naukaczytania.fora.pl Strona Główna -> Czytanie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anchor




Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Luty 19, 2008, 10:14:04
Nie wiedziałam, jak zatytułować ten temat... Smile

Jestem właśnie po wieczornym czytaniu Ani na dobranoc. I nasuneła mi się pytanie: czytacie swoim dzieciom? Może to truizm zadawać takie pytanie na TAKIM forum Smile W takim razie: co czytacie?

Bo ja właśnie mam trochę z tym problem. Ania jeszcze niezbyt uważnie słucha i po kilku sekundach uwagi zaczyna robić różne rzeczy w łóżeczku, niekoniecznie zwracając na mnie uwagę. Wiec ostatnio przerzuciłam sie z bajek dla najmłodszych na inne książki. Na topie u mnie jest seria "Cała Polska czyta dzieciom". Nie wiem czy kupujecie książeczki z tej serii, ale szczerze POLECAM! Są rewelacyjne - i przeznaczone dla dzieci w różnym wieku. Nie mówiąc już o dorosłych (ja osobiście połykam je Smile

Mój mąż ostatnio też nie czyta małej bajek, tylko na głos książkę, która sam aktualnie czyta. Doszliśmy do wniosku, że skoro jeszcze "nie słucha" nas, to przynajmniej wyrobimy nawyk cowieczornej czytanki. Dodam jeszcze, że w ciągu dnia Ania nie lubi jak jej się czyta. Co prawda nieustannie chodzi za nami z książeczkami i siada nam z nimi na kolanach, ale w celach "oglądaniowych" i "opowiadaniowych". Jak tylko zauważy, ze jej czytamy wierszyk, czy bajeczkę, grozi nam paluszkiem Smile

Jestem ciekawa Waszych opinii, szczególnie Mam Maluszków (kilkunastomiesiecznych), które jeszcze nie maja swoich gustów czytelniczych. A może Wasze dzieciaczki już mają takie gusta?

Co czytacie swoim Pociechom?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ivka76




Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Luty 19, 2008, 10:34:50
My czytamy w ciągu dnia sama nie wiem ile razy, w każdym razie bardzo bardzo często - teksty przeróżne.

Natomiast wieczorem Szymon życzy sobie słuchania bajki z płyty i przy niej zasypia.

Szymon ma swoje gusta czytelnicze i dokładnie wie o czym chce czytać, woła np. MAMA POCZYTA O KOPARKACH! Very Happy


Ostatnio zmieniony przez ivka76 dnia Luty 19, 2008, 10:35:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dorro
Administrator



Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Luty 19, 2008, 10:58:27
Ja jak tylko Zosia się urodziła, to czytałam jej to co akurat ja sama miałam w ręku - także na początku była to Księga Puszczy a potem Pratchett:))
Teraz czytam jej różne wierszyki i książeczki dla dzieci, jest to trochę trudne, bo jak siedzi mi na kolanach, to pała nieustającą chęcią skonsumowania książeczki, względnie pomiętolenia.
Przed snem nie zawsze mi się uda jej przeczytać, bo często jest tak, że ją kładę i ona od razu zasypia, ale jeśli nie zaśnie to czytam jej jakąś książeczkę - ostatnio były to Sceny z życia Smoków - a to się akurat bardzo mężowi podobało...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alutka




Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Luty 22, 2008, 11:13:35
anchor napisał:
Ania jeszcze niezbyt uważnie słucha i po kilku sekundach uwagi zaczyna robić różne rzeczy w łóżeczku, niekoniecznie zwracając na mnie uwagę


Ja czytam zawsze trzymając Młodego na kolanach; gdzieś czytałam, że kontakt fizyczny z dzieckiem jest bardzo ważny przy czytaniu.

Cytat:
Ania nie lubi jak jej się czyta. Co prawda nieustannie chodzi za nami z książeczkami i siada nam z nimi na kolanach, ale w celach "oglądaniowych" i "opowiadaniowych". Jak tylko zauważy, ze jej czytamy wierszyk, czy bajeczkę, grozi nam paluszkiem Smile


Ten wiek tak chyba ma Smile Ja czytam książki z krótkim tekstem i obrazkami, czytam parę linijek i zaraz przechodzę na opowiadanie. Stopniowo tekst czytany będę wydłużać.

Zawsze na topie są książki ze zwierzętami (szczególnie kotami, mamy żywego w domu, kolejny kociarz mi w domu rośnie Razz ), pojazdami, ostatnio kupiłam anglojęzycznego Clifforda, czasami muszę go przeczytać/opowiedzieć trzy razy z rzędu Wink

I zauważyłam, ze Młody nie niszczy już książek, więc mogę mu dać do ręki takie z cienkim papierem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
toola
Administrator



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Almere

PostWysłany: Luty 23, 2008, 12:24:02
my czytamy codziennie 2-3 razy + dodatkowo przed zasnieciem (tu ograniczam do 2-3 pozycji bo moglaby bez konca)

ulubione ksiazki to wiersze Brzechwy, Konopnickiej, Tuwima, Szelburg-Zarembina w kazdym wydaniu! serie "Obrazki dla maluchow", "A kuku", lubi ksiazeczki gdzie trzeba gdzies zajrzec, przesunac odgiac itp niedawno spodobala jej sie bajka o Kamyczku tam juz jest po kilka dlugich zdan na strone, jak wyczuje ze ma ochote to moge jej przeczytac naprawde dlugie ksiazki jak np Krecika (pieknie wydana a zna historie z bajki) czy Bajki samograjki -Brzechwy
na poczatku tez mi nie wytrzymywala calego tekstu, po prostu wyczuwalam kiedy ma dosyc i pokazywalam co jest na obrazku i przewracalam strone, po ktoryms razie przeczytania tej samej bajki moglam czytac spokojnie caly tekst

ja polecam posadzic na kolanach i tak pokazac ksiazke jak to jest gdy dziecko samo oglada, moj M czasami ma ksiazke przed nosem, a Krysia wyciaga szyje zeby cos zobaczyc, wtedy sie szybko niecierpliwi i musze mu przypomniec ze Krysia tak nie lubi

Krysia tez nie niszczy ksiazek, ma dostep do jednej polki z naszymi ksiazkami ale zadko zaglada, woli swoje kolorowe, jeszcze czuje ze nie jest gotowa na same historie po kilka stron i ze jeszcze musi miec ksiazki obrazkowe, wyjatek stanowia wiersze, zwlaszcza te ktore zna, te mozna cztac bez konca i bez zadnej ilustracji, ja nieraz z pamieci jakis wyrecytuje, a maz to jej nawet spiewa na melodie z Pana Kleksa, polecam ten film Krysia obajrzala caly z wypiekami (w 2 czesciach jest) jak spiewali JEJ wierszyki hihi to byla radocha dopiero
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onore




Dołączył: 13 Lut 2008
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łowicz

PostWysłany: Luty 23, 2008, 12:17:13
Masz racje Toola z tymi wierszami. My też przechodziliśmy ten etap. Zupełnie o nim zapomniłam. Było to wieki temu. Marysia w poczatkach czytania tez uwielbiała wiersze rymowanki Brzechwy, Tuwima Konopnickiej itd. A ze wczesnie mówiła to równiez je recytowła . Oczywiscie nie w całosci ale robiła takie miksy. Fraza z jednego wierzsa połaczaona z farza innego. Czesto platała Kałmczuche ze Skarzypytą. To były cudowne lata. Jak to zleciałao.

Teraz Marysia jest na etapie nieco dłuzszych ksiazeczek. Król Lew wiedzie prym. Równiez lubi Zakochanego Kundla, Ksiege dzungli , W stumilowym lesie itd. Mozna mnozyc bez konca. Król Lew ma dokładnie sprawdziam 63 strony a ona potrafi tak 2-3 rundki wytrzymac słuchajca. mnie juz gardło boli a ona jeszcze!!!!! Ostanio z premedytacja schowałąm Króla Lwa na sam spód pod inne ksiazki aby sprawdzic ile wytrzyma. A ona tak szukała az znalazła I znów jest na tapecie. Uwielbia jak sie jej czyta.

Najbardziej jednak lubi czytanie w moim wykonaniu. Nie wiem czemu. Mama ma czytac i już. Moze przyzwyczaiła sie do mojego głosu. Czasami jak czas mi nie pozwla (choc rzado odmawiam) to mówie niech babcia ci poczyta. Ona mocno walczy zebym to ja czytała. Ale jak wie ze nic nie wskóra to godzi sie na to. Lepsze to niż nic. Laughing

Czytamay jednak bardzo, bardzo czesto w ciagu dnia i wieczorami, bo Marysia nalega. Tak było od zawsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
baśka




Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Luty 23, 2008, 10:56:07
u nas czytanie jest kilka razy dziennie, z tym że nie do końca czytanie bo czytania w tym niewiele ale głównie ogladanie i opowiadanie o tym, co w ksiażeczce, jak z nami to koniecznie na kolanach, chociaż wielokrotnie Karol "czyta" sam - czyli chodzi do swojej półki z książkami, coś sobie wybiera i zawzięcie ogląda albo własnie przynosi i się gramoli na kolana Smile przerobiliśmy różne serie, ostatnio na topie jest Kamyczek, seria supeniania poleca i wierszyki i zwierzątka
niszczyć jakoś nigdy nie niszczył - nie gryzł, nie rwał - chociaz ma kilka ulubionych (m. in. Bambo i Bal) które już się rozlatują z powodu zbyt częstego czytania Smile no a wieczorne czytanie jakoś nam się nie przyjęło - jak obejrzy bajkę (do tego się przyzwyczaił i bardzo się tego domaga przed snem) i idziemy do sypialni a ja próbuję coś mu jeszcze poczytać to on za poduszke, paluch do buzi i spać Smile no ale skoro robimy to wielokrotnie w ciągu dnia i tak mu pasuje - to niech będzie Smile tym bardziej że samo słuchanie jest jeszcze dla niego za trudne...musi książeczke widzieć a wieczorem mu się juz nie chce- spróbujemy za jakis czas
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nowamisia




Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Poznań

PostWysłany: Luty 24, 2008, 10:35:42
My tez dużo czytamy książeczek. Marysia je uwielbia. Czytamy w ciągu dnia i przed zaśnięceim obowiązkowo też. U nas są takie etapy na poszczególne książki Smile Mam na mysli to, że jedną książke może wałkować dość długo, czytamy ja i czytamy codziennie przez klika dni. A potem przychodzi czas na następna książkę. Teraz np. hitem jest "Dziewczynka z zapałkami". Oprócz tego czytamy jeszcze inne książki. Ale ta bajeczka to teraz musi byc przeczytana codziennie. Ale też jest i tak, że poprzednie hity powracają.
Polecam Wam serię o Franklinie. Książeczki te są fajnie napisane, sa kolorowe ładne ilustracje i te opowiadania mozna potem przełozyć na codzienne sytuacje. Np. że jak mamy jakąs sytuację , w której nasze dziecko nie chce się tak czy tak zachować, to możemy przywołać Franklina, że on w tej sytuacji zachował się tak czy tak. Albo przy chwaleniu powiedzieć, że Franklin właśnie tak samo zrobił. Wiecie, co mam na mysli? Moja Marysia uwielbia Franklina.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Asiun




Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Luty 25, 2008, 2:27:46
Mój Inguch uwielbia czytanie Very Happy Jak by tak pozbierać to wyjdzie tego ze 3-4 godziny dziennie. Na topie są wierszyki: "Pan Hilary", "Na straganie", "Kaczka Dziwaczka", "Kwoka"
Oprócz takich klasyków mam też książeczki z serii "małe zwierzątka" i to tez jest hit - pisane wierszem z małą ilością tekstu na stronie i bardzo kolorowymi obrazkami.
Nigdy Inguni nie czytałam przed snem - wtedy ją po prostu układam w łóżeczku i wychodzę a ona zasypia. Ale jak tylko wstanie to od razu chce książeczki. Często jest tak, że czytam jej chociaż ze dwa, trzy wierszyki rano przed wyjściem do pracy - po prostu nie mam serca jej odmówić Very Happy

Sama też sobie nieraz "czyta" Laughing I potrafi to jej zając około godziny Shocked (ma duuuużo książeczek)

A jak zaczynałam jej czytać, to siedziała u mnie na kolankach (teraz też mi się gramoli jak tylko zaczynam czytać) a ja brałam jej rączkę i jeździłam jej paluszkiem po obrazkach pokazując jej rzeczy czy zwierzątka, to, o czym w danej sekundzie czytałam. To było na początku, żeby ją zainteresować ale ona dalej stracznie to lubi i sama mi wpycha rączkę, zeby tak jej pokazywać Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasik_w




Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Luty 25, 2008, 9:46:03
Moje dziecko natomiast przeszło etap intensywnego
czytanie przeze mnie książeczek (głównie wiersze Brzechwy, Tuwima itp.)
Potrafiła siedzieć godzinę na kolanach a ja po kolei czytałam
książeczkę za książeczką. I tak było kilka razy dziennie.
Teraz natomiast przychodzi z książeczką, mówi poczytamy i jak
zaczynam czytać to ona mówi, ze już nie chce. Ma teraz taki etap, że
nie umie się już tak skupić na czytaniu. Książeczki jednak uwielbia,
dużo ogląda je sama, siedzi i czyta po swojemu.
Przed snem czytamy natomiast codziennie, głownie bajki typu:
Królewna Śnieżka, Kopciuszek, Kot w butach, Calineczka czasami
przygody Kubusia Puchatka. O tym co wieczorem mam czytać decyduje sama Very Happy
Mam nadzieję, ze powróci jej etap uważnego słuchania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
orchid




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Luty 25, 2008, 10:17:01
U nas podobnie. Czytam Oliwii przed snem bajki typu Kopciuszek, Brzydkie kaczątko, a ona przeważnie bierze drugą książkę i sama "czyta", słuchając jednocześnie mojego czytania i co jakiś czas zerka na obrazki w mojej książce i omawia je Smile. Na szczęście domaga się mojego czytania przed snem:) W ciągu dnia woli inne zabawy.Smile

Ostatnio zmieniony przez orchid dnia Luty 25, 2008, 10:18:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maxin78




Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Londyn

PostWysłany: Kwiecień 17, 2008, 12:44:21
My czytamy Natalce rozne basnie swiata,wiersze Brzechy,Tuwima.Najbardziej lubi sluchac bajek o zwierzatkach"trzy niedzwiadki i slotowlosa""czerwony kapturek""Calineczka" itp
Zainteresowala sie czytaniem,kiedy odrzucilysmy smoczek.Chetnie sama idzie do lozka,kladzie sie,ja siadam obok niej i czytam bajke az nie usnie.Czasami juz przy pierwszej zasnie,a czasami czytam 3-4 i nadal oczka ma szeroko otwarte,wiec koncze czytanie,gasze swiatlo i wychodze,a Natlka zasypia sama Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gocha_mrok




Dołączył: 30 Paź 2008
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Październik 30, 2008, 3:52:13
witam...
jestem nowa na tym forum ale mam cos do zaproponowania odnosnie wspolnego czytania ksiazeczek. nie wiem czy moze ktos juz o tym pisal, ale przejrzalam wpisy i nie znalazlam. otoz proponuje zabawe "paluszek czyta".w trakcie czytania sledzmy naszym palcem czytany tekst.podobno to daje bardzo dobre efekty,a po pewnym czasie nasz malec sledzi tekst swoim paluszkiem. ja bawie sie w ten sposob od niedawna wiec jeszcze nie moge powiedziec o swoich doswiadczeniach, ale pomysl pochodzi ze sprawdzonego zrodla.
pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Laura




Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Październik 31, 2008, 8:49:09
Hej,
ja też słyszałam o tym sposobie na czytanie z paluszkiem. Moja znajoma z pracy tak właśnie robiła i wcale nie uczyła dziecka czytać, po prostu samo przyszło, w wieku 4 lat ponoć nagle zaczęła sobie sama umieć czytać. Dziecko ponoć wręcz kazało sobie pokazywać wyrazy paluszkiem podczas czytania. Ja też tak robię czytajac dziecku jeśli jest większy druk w bajce. Poza tym na spacerach pokazuję jej większe szyldy i czytam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasik_w




Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Październik 31, 2008, 9:02:49
Witam
Ja tez już od dawna pokazuję małej czytany tekst paluszkiem. Efektów nie widzę, ale uważam, ze kiedyś zobaczę Very Happy Moja Roksana właśnie często domaga się pokazywania albo moim palcem albo swoim Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.naukaczytania.fora.pl Strona Główna -> Czytanie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Template Boogie by Soso
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin